Kcal: 1496, w tym: białko: 35,5g, tłuszcze: 98g, węglowodany: 105g, błonnik: 24g

Pasztet z fasoli… Jeszcze kilka lat temu nikt by tak nie powiedział 🙂 jeśli pasztet to tylko z mięsa (nieważne z jakiego i co tam jest dodawane). Aktualnie, przy coraz większej świadomości żywieniowej, jesteśmy w stanie wymyślić wiele różnych potraw, m.in. właśnie pasztet z fasoli. Jeśli znacie już smalec z fasoli to tu można powiedzieć, że będzie „wariacja” na temat tego smacznego smarowidła. Coś dodałam, coś odjęłam, zblendowałam, zapiekłam i gotowe 🙂 Zachęcam do wypróbowania przepisu, bo to, co wyszło, jest tak pyszne, że nie sposób tego opisać 🙂 Pasztet jest wegański, ale mięsożercy przynajmniej raz w życiu powinni spróbować przygotować pasztet z fasoli a zaręczam, że częściej będą wracać do niego, niż do zwykłego pasztetu mięsnego. Zanim podam przepis, napiszę kilka słów o fasoli, bo jest to tak zdrowe warzywo, że te kilka słów o nim to wręcz obowiązek 🙂

Czy wiedzieliście o tym, że na świecie uprawia się około 400 gatunków fasoli? Jest to warzywo zdrowe, tanie, łatwo dostępne i można z niego wyczarować mnóstwo wartościowych posiłków. Warto zacząć od ilości białka w tym warzywie. W strączkach znajduje się bardzo dużo białka, najwięcej w soi (45%), grochu (25%) i właśnie w fasoli (22%). Białko to jest niepełnowartościowe, tzn. że nie zawiera wszystkich niezbędnych aminokwasów, ale po połączeniu z węglowodanami białko to jest uzupełnione. Jest to szczególnie istotna informacja dla wegan, którzy to nie spożywają produktów odzwierzęcych i białka muszą szukać właśnie w strączkach. W fasoli znajduje się tylko ok. 2% tłuszczu a reszta to węglowodany złożone, w tym błonnik. W warzywie tym znajdziemy wiele minerałów: potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo oraz witamin: A, B1, B6, K oraz kwas foliowy.

Wiele osób rezygnuje z fasoli, ponieważ źle się po nich czuje. To prawda, fasola z uwagi na dużą zawartość błonnika oraz obecność związków, tzw. saponin, nie jest produktem lekkostrawnym. Można jednak zwiększyć strawność strączków poprzez: namaczanie nasion przed gotowaniem, kilkukrotną wymianę wody, a także gotowanie strączków z przyprawami (kminek, cząber, koper włoski). Po ugotowaniu najlepiej dodać majeranek, to również ułatwi trawienie.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie odnośnie fasoli – wybrać nasiona suche czy produkt gotowy z puszki? Odpowiedź jest jasna, zawsze warto wybierać produkt nieprzetworzony. Jeśli jednak musimy skorzystać z „gotowca” to wybierajmy produkty ze słoika, te z puszki wybierajmy w ostateczności.

Przygotowany przez mnie pasztet świetnie się smaruje, jest bardzo dobrze przyprawiony, aromatyczny i wpisuje się w dietę zimową, o której możecie przeczytać tu: https://zdrowonacodzien.pl/zdrowe-odzywianie-zima/. Pora na przepis 🙂

Składniki:

  • Fasola biała (po ugotowaniu) 250g
  • Cebula 100g
  • Olej rzepakowy 60g
  • Pasta tahini 60g
  • Płatki owsiane 45g
  • Żurawina suszona 30g
  • Oliwki zielone 15g

Cebulę kroimy w pióra, podsmażamy na oleju rzepakowym z przyprawami: ziele angielskie, liść laurowy, jałowiec. Fasolę odsączamy z zalewy lub odcedzamy z gotowania, przekładamy do miski, blendujemy z podsmażoną cebulą (przyprawy wyjmujemy przed blendowaniem), tahini, płatkami owsianymi i przyprawami (pieprz ziołowy, papryka wędzona, ostra, majeranek, cząber, sól). Po zblendowaniu dodajemy żurawinę, mieszamy. Przygotowaną masę przekładamy do foremki, układamy na wierzchu oliwki (u mnie akurat na połówce pasztetu), pieczemy ok. 30 minut w 200st. Zostawiamy do ostygnięcia. Smacznego 🙂

Na blogu pojawił się już jeden przepis z wykorzystaniem fasoli, również wegański: https://zdrowonacodzien.pl/potrawka-po-meksykansku-z-ryzem/. Polecam 🙂

Zapraszam do kontaktu https://zdrowonacodzien.pl/kontakt/ i skorzystania z oferty zimowej – 9zł za gotowy jadłospis w dwóch kalorycznościach: 1500 i 2000 kcal! W jadłospisach znajdują się smaczne i szybkie przepisy. Zachęcam do kupna i zdrowego odżywiania 🙂


3 comments

  1. KRISTOF pisze:

    Pasztet palce lizać.

Zostaw komentarz